Po zabójstwie w Calais...

„Le Figaro” (podobnie jak inne francuskie gazety) poświęca dziś sporo uwagi ponurej i „szczególnie obrzydliwej” zbrodni w Calais oraz charakterystyce Zbigniewa Humińskiego, polskiego kryminalisty, który przyznał się do zgwałcenia i zamordowania 9-letniej Chloe! Rzecz oczywista - zbrodnia ta odbiła się niezwykle mocnym echem - jak zaznacza „Le Figaro”, dogłębnie poruszone miasto Calais opłakuje „swoją małą księżniczkę”! W ten czwartek wieczorem miał tam miejsce „biały marsz” będący hołdem złożonym pamięci Chloe! Wzięło w nim udział pięć tysięcy osób!

Oburzenie wywołuje tu w szczególności fakt, że Humiński, „psychopata, recydywista i alkoholik”, już tu skazany w 2010 roku za szereg agresji i kradzieży na sześć lat więzienia, a następnie w 2014 roku oddany w ręce władz polskich, które poszukiwały go (w związku z jakimiś przestępstwami popełnionymi swego czasu w Warszawie) mógł znowu zjawić się we Francji, dotrzeć do Calais.



W związku z tym wydarzeniem podnoszą się głosy, że należy np. zmienić prawo, i dopuścić do publikacji w całej Europie danych personalnych i wizerunków przestępców skazanych przez sądy, możliwych recydywistów...

Na marginesie tego wydarzenia odnotuję, że w moim odczuciu we Francji przestępstwa dokonywane przez Polaków są raczej rzadkie. O wiele częściej słychać tu m.in. o Rumunach, a prawdziwą plagę stanowią np. w Paryżu nieletni (a więc de facto niekaralni!!) rumuńscy złodzieje kieszonkowi! Tutejsze środki masowego przekazu sporo też piszą o przestępczych wyczynach różnych mafii, np. bałkańskich... W różnych miejscowościach podparyskich, jak dobrze wiadomo, poważny problem stanowią klany młodych pochodzenia arabskiego, ale to już zgoła inne zagadnienie.

Co do Polaków, to w związku z panującym tu bezrobociem, kręci się tu trochę naszych rodaków - bezdomnych, czasem nocujących np. w kabinach telefonicznych. Spotkałem jednego z nich. Spytałem, czemu nie wraca do kraju. Odpowiedział mi dość mętnie. Coś tłumaczył, że i w Polsce nie było mu łatwo, że ma nadzieję, iż, gdy nadejdzie lato, znajdzie jakąś pracę, np. malowanie mieszkań.

Jedno rzuca mi się w oczy. Nieustanny napływ do Francji cudzoziemców szukających zajęcia, oraz sporej liczby cudzoziemskich przestępców - jest wodą na młyn Mariny Le Pen, która domaga się likwidacji strefy Schengen i przywrócenia ścisłej kontroli granicznej. Sprawa ta niewątpliwe ma mocny „wydźwięk wyborczy”. Rozdrażnienie społeczne spowodowane tymi problemami wyraźnie się tu potęguje!! Niewątpliwie rozumie wagę tego problemu Nicolas Sarkozy - były prezydent a teraz szef obecnie większego od Frontu Narodowego i z nim konkurującego, centrowo-prawicowego stronnictwa UMP. Sarkozy nie od dziś mówi o potrzebie renegocjacji układów w Schengen.

Zdaniem niektórych poważnych politologów, w wielu krajach Unii Europejskiej wyraźnie potęguję się teraz „tęsknota” za „porządkiem”, przywróceniem kontroli granicznych, energicznym wzięciem się za mafie i ogólnie – za przestępczość. Wreszcie - za „sprawniejszą policją”! Z takimi nastrojami wszystkie ruchy polityczne winny teraz się liczyć!

http://maciejmorawski.blox.pl
Trwa ładowanie komentarzy...